Generic selectors
Wpisane wyrażenie
Szukaj w tytułach
Szukaj w treści
Szukaj w treści
Search in pages
Filtruj według kategorii
Edukacja
Felietony
Fotorelacja
Galeria
Gospodarka
Inne
Jubileusz Odzyskania Niepodległości
Kultura
Ogłoszenia
Polecamy
Sport
Studio N
Wydarzenia
Wyróżnione

Przygoda pod żaglami

Już od czterech lat uczniowie Gimnazjum w Woli Batorskiej mają możliwość zdobywania i doskonalenia umiejętności żeglarskich pod czujnym okiem wspaniałych sterników. W czerwcu grupa żeglarzy wyruszyła w rejs Mazury 2017 zorganizowany przez Niepołomickie Stowarzyszenie NSSA.
Do grupy należeli nie tylko obecni uczniowie gimnazjum Sue Ryder, ale również absolwenci, którzy, choć opuścili już szkołę, nie chcieli opuścić żagli. Podczas tych kilku lat potworzyły się niemal stałe załogi. Powstały i utrwaliły się też różne tradycje, które kultywujemy i przekazujemy nowym żeglarzom.
Wyjazdy uczą nas nie tylko żeglowania, ale i samodzielności. Na każdym z jachtów załoga sama przygotowuje sobie posiłki i sama po nich zmywa. Każdego roku coraz lepiej radzimy sobie z warunkami, jakie panują na obozach, myjąc się w jeziorach i korzystając z darów lasu.
W tym roku po raz pierwszy pojechaliśmy na Mazury pociągiem (wcześniej jeździliśmy busami). Podróż trwała dłużej, ale nie była nudna, ponieważ załogi integrowały się już w przedziałach. Podczas nocnej przesiadki kilka osób powitało na peronie nowy dzień Bluesem o czwartej nad ranem (dokładnie o tej godzinie).
Kiedy znaleźliśmy się już w Wilkasach, skąd startowaliśmy, nie zwlekaliśmy z zaokrętowaniem. Po szybkich zakupach wypłynęliśmy na jezioro.
Podczas tegorocznego wyjazdu wiatr raczej nas nie rozpieszczał. Zazwyczaj wiał od dziobu, a kiedy zmienił kierunek, był słaby. Jednak udało nam się wydobyć z żagli tyle, ile tylko było można. Kiedy żeglowaliśmy, nie brakowało dla nikogo zajęcia. Każdy mógł nauczyć się sterować, obsługiwać grota, foka, czy (co jest chyba najprostsze do nauczenia) balastować. Każdego dnia odbywały się regaty, ponieważ załogi na wodzie rywalizowały ze sobą ostro, choć na lądzie współpracowały zgodnie.
Plan obozu obejmował nie tylko pływanie, ale również trochę zwiedzania. W tym roku udało nam się obejrzeć poniemieckie bunkry nad Mamrami tak jak trzy lata temu, a w poprzednich dwóch Wilczy Szaniec.
Oczywiście, poza pływaniem i zwiedzaniem, atrakcji nam nie brakowało. Zawsze, kiedy nocowaliśmy na dziko, wieczorem rozpalaliśmy ognisko, przy którym graliśmy, śpiewaliśmy i piekliśmy jedzenie. Niektórzy próbowali zapewnić nam wikt, łowiąc ryby. Na szczęście nie musieliśmy polegać tylko na tym, dzięki czemu nikt nie umarł z głodu. Duże ryby po prostu nie były zainteresowane przynętą.
Kiedy milkły gitary, zaczynały się gry towarzyskie, wśród których nie mogło zabraknąć mafii.
Ostatniego dnia tradycyjnie odbywał się chrzest nowych żeglarzy, przed którym musieli przejść „ścieżkę zdrowia”, wymoszczoną obficie szyszkami i pokrzywami oraz zjeść strawę przygotowaną przez wilków mazurskich. Tych, którzy dzielnie pokonali wszystkie przeszkody i udowodnili, że zasługują na miano żeglarza, groźny Neptun przyjmował do braci żeglarskiej uderzając jeszcze pagajem.
Obóz na pewno zostanie podsumowany na corocznym spotkaniu pożaglowym, na którym wspominamy, oglądamy zdjęcia, filmy i rozmawiamy. Zapraszamy do kroniki rejsu oraz zdjęć które znajdują się na fanpage facebook Niepołomickiego Stowarzyszenia Sport-Art.

Magdalena Duś
Żeglarz NSSA
Gimnazjum im. Sue Ryder w Woli Batorskiej

2017-06-22T14:39:11+00:0014 czerwca 2017|Edukacja|
Rozmiar liter
Kontrast