Generic selectors
Wpisane wyrażenie
Szukaj w tytułach
Szukaj w treści
Szukaj w treści
Search in pages
Filtruj według kategorii
Banner
Edukacja
Felietony
Fotorelacja
Galeria
Gospodarka
Inne
Jubileusz Odzyskania Niepodległości
Kultura
Miniatura
Ogłoszenia
Sport
Studio N
Wydarzenia

Wspomnienia z zielonej szkoły

Na zieloną szkołę uczniowie z klasy 5e Szkoły Podstawowej im. Króla Kazimierza Wielkiego w Niepołomicach, pod opieką wychowawców Anny Buczek i Katarzyny Kołodziej, wybrali się w Pieniny.

To były cudowne trzy dni, pełne przygód, wyzwań i nowych doświadczeń.

A wszystko zaczęło się w Szczawnicy. To tam uczniowie rozpoczęli swoją przygodę przepływając tratwą na drugi brzeg Dunajca. Rwący prąd górskiej rzeki i specyficzne poczucie humoru, ubranego w regionalny strój, flisaka spowodowało, że przeżycie to można było porównać do przejażdżki kolejką górską w wesołym miasteczku. Piskom i śmiechom nie było końca. Gdy młodzi turyści, rozbawieni i lekko mokrzy, dotarli na drugi brzeg rozpoczęła się piesza wędrówka na Sokolicę (747m n.p.m.). Dla niektórych była to pierwsza wycieczka na górę wyższą niż Kopiec Grunwaldzki w Niepołomicach. Jednak wszyscy poradzili sobie doskonale. A zmęczenie i trud wynagrodził im piękny krajobraz, który mogli zobaczyć po dotarciu na miejsce, widok przełomu Dunajca oraz, znanej ze wszystkich pocztówek, mającej około 500 lat sosny, wyrastającej ze skał pod samym szczytem Sokolicy. Stamtąd uczniowie udali się w drogę powrotną, ale już innym szlakiem, który doprowadził ich do Krościenka. Kolejną atrakcją była bardzo interesująca góra Wdżar, znajdująca się w miejscowości Kluszkowce. Szczyt położony jest na granicy Gorców i Pienin i roztaczają się z niego przepiękne widoki na zaśnieżone Tatry oraz Zalew Czorsztyński. Na Wdżar uczniowie wjechali wyciągiem krzesełkowym, a następnie zbiegli do stacji początkowej zjeżdżalni grawitacyjnej, czyli toru saneczkowego o łącznej długości prawie 1000m, który znajduje się na stokach tej tajemniczej góry. Ekstremalna przejażdżka sprawiła wszystkim uczestnikom wycieczki wiele frajdy, tak, że jeden przejazd to było zdecydowanie za mało i wszyscy zdecydowali się na dodatkowy.

Kolejnym punktem programu było zwiedzanie Szczawnicy oraz wspaniała obiadokolacja – każdy mógł zjeść to co lubi i tyle ile chciał, a do wyboru było kilkanaście potraw. Po tej uczcie uczniowie byli syci, ale też zmęczeni i pełni wrażeń, chętnie by już odpoczęli, ale najpierw musieli zdobyć kolejny szczyt by dotrzeć do schroniska – Bacówki pod Bereśnikiem, gdzie mieli miejsce noclegowe. Jak się okazało, nikt z uczestników wycieczki nigdy wcześniej nie spał w “prawdziwym” schronisku, tym bardziej była to wspaniała atrakcja. Należy również wspomnieć o przepięknych widokach, które zapierały dech w piersiach.

Następnego dnia, po pysznym, typowo „schroniskowym” śniadanku, uczniowie musieli zejść do Szczawnicy, a stamtąd udali się do Czorsztyna. Wizyta w prawdziwej bacówce i degustacja popularnych, góralskich przysmaków, czyli serów, takich jak oscypek czy bundz, no i oczywiście żętycy, napoju, który powstaje przy ich produkcji była bardzo przyjemnym i smakowitym punktem programu. Natomiast podczas spaceru po zaporze w Niedzicy pani przewodnik opowiadała legendy związane z zamkiem, z którego słynie ta miejscowość. Być w Krościenku i nie zjeść tradycyjnych i sławnych w całej Małopolsce lodów – byłoby nie do pomyślenia. Grupa zatrzymała się więc przy lodziarni „U Marysi” na kolejną degustację. Tym razem nie serów, a pysznych, wykonanych na bazie tylko naturalnych składników, lodów.

Jedną z większych atrakcji Pienin jest Wąwóz Homole, do którego również wybrali się niestrudzeni uczniowie. Ogromne wrażenie robiły otaczające go strome ściany, a każdy kamień był wspaniałą okazją do szukania niekonwencjonalnych sposobów przekraczania, płynącego dołem wąwozu, potoku Kamionka . Za rumowiskiem złożonym z wapiennych głazów dolina ulega rozszerzeniu, a stamtąd rozciąga się przepiękny widok na najwyższy szczyt Pienin – Wysoką. Oczywiście z Wąwozem Homole związanych jest wiele legend, które podczas odpoczynku na tworach skalnych zwanych „księgami”, opowiadała pani przewodnik, a uczniowie bardzo chętnie słuchali. I choć dobrze im się siedziało, należało ruszyć w dalszą drogę. Bardzo szybko dotarli do szałasu Bukowinki, skąd kolejką linową zjechali do Jaworek. Tam czekał na nich autobus, który zawiózł zmęczoną młodzież na wspaniałą kolację do Szczawnicy. Oczywiście przed uczestnikami było jeszcze jedno zadanie – dotarcie do Bacówki pod Bereśnikiem. Mimo zmęczenia, uczniowie wędrowali w dobrych humorach, śpiewając piosenkę o melonach, która stała się hitem tego wyjazdu.

Na ostatni dzień wycieczki wszyscy czekali bardzo niecierpliwie. Oczywiście nie chodzi tu o to, że chcieli już wracać do domu, tylko o kolejną atrakcję, czyli park linowy w Krościenku. Te spędzone w nim kilka godzin pokazało jak wyjątkową grupą są uczniowie klasy 5e. To, że świetnie poradzili sobie podczas pokonywania trasy, nikogo nie zaskoczyło. Niesamowicie piękne jednak było to, że gdy ktoś miał chwilę słabości, koledzy mu pomagali, dopingowali, podtrzymywali na duchu i dawali dobre rady. Nie było dokuczania, wyśmiewania, czy poniżania. Każdy cieszył się z sukcesu kolegów i troszczył się o bezpieczeństwo innych.

Wszystko, co dobre, szybko się kończy, więc trzydniowa wycieczka w Pieniny również dobiegła końca. Jej uczestnicy będą ją jednak długo wspominać. Być może dla niektórych będzie ona początkiem wielkiej “przyjaźni z górami”. Każdemu uczniowi została założona książeczka PTTK i pani przewodnik wpisała pierwsze punkty do odznaki. Być może niektórzy zdobędą kolejne szczyty, przejdą trudniejsze szlaki. A podczas każdej następnej wędrówki będą wspominać wycieczkę klasową w Pieniny, wycieczkę która obfitowała nie tylko w wiele przygód, ale również była pełna wyzwań i okazji do walki z własnymi słabościami .Ten cudowny wyjazd to była prawdziwa „zielona szkoła” z niezapomnianymi lekcjami przyrody, historii, języka polskiego, matematyki, muzyki, wychowania fizycznego, nawet gastronomii, ale przede wszystkim był to wspaniale spędzony czas w gronie prawdziwych przyjaciół.

“Góry dają człowiekowi, poprzez zdobywanie wzniesień nieograniczony kontakt z przyrodą – poczucie wewnętrznego wyzwolenia, oczyszczenia, niezależności.”
Jan Paweł II

Katarzyna Kołodziej
nauczyciel języka polskiego
w Szkole Podstawowej im. Króla Kazimierza Wielkiego

2017-07-11T11:19:05+00:0011 lipca 2017|Edukacja|
Rozmiar liter
Kontrast