Generic selectors
Wpisane wyrażenie
Szukaj w tytułach
Szukaj w treści
Szukaj w treści
Search in pages
Filtruj według kategorii
Edukacja
Felietony
Fotorelacja
Galeria
Gospodarka
Inne
Jubileusz Odzyskania Niepodległości
Kultura
Ogłoszenia
Polecamy
Sport
Studio N
Wydarzenia
Wyróżnione

Jest prawda czasu i prawda ekranu

Wczoraj w Telewizji Publicznej mogliśmy obejrzeć program autorstwa Radosława Jankiewicza, który bez wątpienia udowadnia tylko jedno: kampania wyborcza się rozpoczęła, a festiwal oczerniania mnie i pracy Urzędu Miasta będzie długi i brutalny.

Na początku chciałem podziękować wszystkim znajomym i nieznajomym za ich niezliczone słowa wsparcia i zrozumienia dla sytuacji, w której jestem bohaterem – w mojej ocenie – skrajnie tendencyjnego materiału. Wasze słowa są dla mnie niezmiernie ważne.

Z 25 minut Magazynu Śledczego nie dowiadujemy się niczego nowego. Dość szybko widz informowany jest o tym, że mam żonę. Mam ją od 23 lat. I, że moja małżonka pracuje w Fundacji Zamek. Pracowała tam zanim zostałem burmistrzem. Sprawa była poruszana wielokrotnie i sprawdzana przez zastępy kontrolerów, inspektorów i śledczych. I nikt nie doszukał się tu łamania prawa. Takie są fakty. Ale widocznie fakty, kontrolerzy i stanowisko sądów nie są tu najważniejsze.

A co jest? Ewidentnie insynuacje i niedopowiedzenia. Z nimi trudno dyskutować. Gmina wyremontowała Zamek Królewski w Niepołomicach. Owszem. I uważam to za jeden z większych sukcesów naszego samorządu. ‘Przekazała go Fundacji’ – owszem – w zarządzanie. Nie na własność. I nigdy na własność nie przekaże. Ta Fundacja, prowadząc działalność gospodarczą, opłaca bieżące remonty, dzięki czemu oszczędzamy publiczne pieniądze.

Ferowanie niemal kryminalnych oskarżeń anonimowo przez osobę, której wiarygodności nie możemy zweryfikować, świadczy o metodach, jakimi posługują się autorzy programu.

Z godzinnej rozmowy ze mną wycięto kilka fragmentów, tym samym pozbawiając wypowiedzi kontekstu. Stanisław Kracik, wieloletni i zasłużony Burmistrz, został pokazany jako osoba uciekająca przed pytaniami. Niestety autorzy zapomnieli dodać, że spóźnili się na umówione nagranie i ich rozmówca po prostu musiał jechać na kolejne spotkanie.

Amunicji do produkcji tak w mojej opinii stronniczych materiałów dostarczają lokalni radni opozycyjni. Znani dobrze ze swojej zawziętości w tworzeniu donosów i oskarżeń. Znani słabiej z działalności na rzecz swojego okręgu wyborczego. Ale zarówno moją, jak i Waszą pracę podsumują wyborcy za około pół roku.

Jesteśmy organem administracji samorządowej. W pełni przejrzystym. Każdy może zwrócić się o udostępnienie informacji publicznej i każdy ją otrzyma. Byliśmy, jesteśmy i będziemy kontrolowani przez niezależne od nas instytucje. I współpracujemy z każdą instytucją mogącą sprawdzać naszą pracę.

Dla mnie cel produkcji programu jest oczywisty. Czy będzie ich więcej? Nie wykluczam. Czy w walkę polityczną zostaną uruchomione kolejne organy państwa? Chciałbym wierzyć, że nie. Ale nie wierzę. Wiele lat pracy w administracji pozwoliło mi się uodpornić. Te działania nie zniechęcą mnie do dalszej pracy. Nie zniechęcą mnie ograniczenia kadencji i obniżki wynagrodzeń. Nie zniechęcą mnie donosy i kubły wylewanych pomyj. I dołożę wszelkich starań, aby nawet jeśli nastąpi zmiana osób zarządzających naszą małą Ojczyzną, stało się to w oparciu o demokratyczne zasady i ścieranie się poglądów.

Dożyliśmy ciekawych czasów.

Roman Ptak

2018-04-23T12:35:21+00:0013 kwietnia 2018|Felietony|
Rozmiar liter
Kontrast