Generic selectors
Wpisane wyrażenie
Szukaj w tytułach
Szukaj w treści
Szukaj w treści
Search in pages
Filtruj według kategorii
Edukacja
Felietony
Fotorelacja
Galeria
Gospodarka
Inne
Jubileusz Odzyskania Niepodległości
Kultura
Ogłoszenia
Polecamy
Sport
Studio N
Wydarzenia
Wyróżnione

Punkt i rekord frekwencji

Bezbramkowym remisem zakończył się pierwszy w 2017 roku mecz o punkty piłkarzy Puszczy Niepołomice. Nasi zawodnicy podzielili się punktami z wiceliderem, Radomiakiem Radom.

Trener Tomasz Tułacz tonował przedmeczowe nastroje, podkreślając że spotkania inauguracyjne zawsze niosą ze sobą pewną niewiadomą, przypominając, że mimo udanych przygotowań zbyt wielu treningów na naturalnej nawierzchni nie udało się przeprowadzić.

Głód drugoligowej piłki w Niepołomicach – jak się okazało – doskwierał nie tylko piłkarzom, ale co szczególnie cieszy kibicom. Trybuna kibiców Puszczy była szczelnie zapełniona sympatykami gospodarzy, a dodając do tego sporą grupę przyjezdnych z Radomia wynik stanowi rekordową frekwencję w całym sezonie 2016/2017. Mecz obejrzało 840 kibiców.

Samo spotkanie było okazją do zaprezentowania się niepołomickiej publiczności nowym zawodnikom Puszczy. Debiuty od pierwszej minuty zaliczyli Mateusz Bartków i Damian Łanucha. Pierwszy z nich mógł nawet przypieczętować swój premierowy występ bramką, ale jego strzał głową po świetnym dośrodkowaniu Macieja Domańskiego był minimalnie niecelny.

W całym spotkaniu, które trzeba przyznać nie obfitowało w zbyt wiele sytuacji bramkowych lepszym zespołem była Puszcza, która nie pozwoliła Radomiakowi na skonstruowanie choćby jednej groźnej akcji.

Po zmianie stron gospodarze przeważali i byli naprawdę bliscy strzelenia bramki. Najpierw dyspozycje Szadego ładnym wolejem sprawdził Kotwica, ale bramkarz gości wyciągnięty jak struna zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Najbliżej celu piłkarze Puszczy byli w 77 minucie. Wówczas prawą stroną kapitalnie ruszył Zagórski, który nie tylko minął dwóch rywali, ale posłał jeszcze dokładną piłkę w pole karne, którą głową uderzył Łączek. Niestety piłka po strzale skrzydłowego Puszczy trafiła w słupek i wróciła do gry, a konkretnie od nogi Arkadiusza Gajewskiego, który naciskany przez rozpaczliwie interweniującego obrońcę Radomiaka obił… drugi słupek.

Żubry zmienić wynik mogły jeszcze w samej końcówce spotkania, kiedy to w polu karnym z pierwszej piłki strzelał wprowadzony w drugiej połowie Bartosz Żurek. Jego uderzenie złapał jednak Szady, a kilka minut później arbiter postanowił zakończyć pierwszy w 2017 roku ligowy mecz w Niepołomicach.

Na kolejne piłkarskie emocje kibice w Niepołomicach długo czekać jednak nie muszą. Już w sobotę na Stadion Miejski przy Kusocińskiego zawita Stal Stalowa Wola. Początek meczu o 14.00.

 

2017-03-21T09:53:07+00:006 marca 2017|Sport|
Rozmiar liter
Kontrast