W czwartek 11 lipca wczesnym rankiem mieszkańcy Podgrabia wybrali się na wycieczkę, a trasa wiodła na Żywiecczyznę.

Wizytę na tej ziemi zaczęliśmy od Rychwałdu. Tam w Sanktuarium Matki Boskiej Rychwałdzkiej przywitał nas jeden z ojców Franciszkanów, który oprowadził nas po świątyni opowiadając o jej powstaniu i historii cudownego obrazu słynącego łaskami. W 1644 r. ówczesna właścicielka tych ziem, Katarzyna Grudzińska, podarowała parafii Rychwałdzkiej obraz Matki Bożej sprowadzony z majątku jej męża. Kilkanaście lat później, za sprawą modlitwy przed tym obrazem, mąż Katarzyny został uzdrowiony. Z wdzięczności ufundował on nowy ołtarz, w którym umieszczono obraz uznany za cudowny. W XVIII w. powstała nowa świątynia z monumentalnym ołtarzem głównym i obrazem Matki Bożej Rychwałdzkiej, a opiekę nad świątynią powierzono franciszkanom. Obraz był dwukrotnie koronowany. Raz przez duchowieństwo ziemi żywieckiej i drugi raz koronami papieskimi przez Prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego i biskupa krakowskiego Karola Wojtyłę. Na koniec naszego pobytu w Sanktuarium zakonnicy namaścili nasze czoła i dłonie Rychwałdzkim Olejkiem Radości na znak Błogosławieństwa Bożego.

Z Rychwałdu pojechaliśmy do Żywca, miasta leżącego w Kotlinie Żywieckiej u zbiegu rzeki Soły i Kaszarawy. Tu zaplanowaliśmy zwiedzanie Muzeum Browaru Żywieckiego z 1856 r., założonego przez arcyksięcia Alberta Fryderyka Habsburga. Historia piwowarstwa na żywiecczyźnie ma ponad 700 lat, od momentu kiedy do nowo powstałego miasta przybyli piwowarzy z Krakowa, Śląska i Czech. Browar żywiecki działa nieprzerwanie od chwili powstania. Zwiedzając muzeum można poznać jego ciekawą historię, a będąc w browarze dowiedzieć się, jak jest produkowany ten złoty trunek. Kiedy zwiedziliśmy muzeum przewodnik zabrał nas na produkcję. Tu m.in. oglądaliśmy proces ważenia piwa i dwie hale rozlewnicze, rozlewnię piwa puszkowego i piwa butelkowego. Cały proces mycia, kontroli, butelkowania, etykietowania aż po pakowanie. Na koniec każdy z nas mógł spróbować świeżo warzonego piwa. Piwo, wbrew temu co nam wszystkim się wydaje, nie powstaje z chmielu, a ze słodu. Chmiel jest tylko przyprawą używaną od tysiąca lat, z której można uzyskać nawet 300 aromatów.

Trzecim etapem wędrówki była Wisła. Zwiedzanie jej rozpoczęliśmy od skoczni narciarskiej im. Adama Małysza usytuowanej w Wiśle Malince. Powstała ona na miejscu starej zbudowanej w 1933 r., która służyła prawie 70 lat. W czasie, kiedy Adam Małysz odnosił największe sukcesy, zdecydowano się na gruntowną jej przebudowę. Nowy obiekt nazwano jego imieniem i to on oddał pierwszy skok na tej skoczni. Co roku odbywają się tutaj zawody najwyższej międzynarodowej rangi. Tu na szczycie skoczni z platformy widokowej mogliśmy podziwiać piękne widoki Wisły. Wspominając kariery skoczka zawitaliśmy do Galerii „Sportowych Trofeów Adama Małysza”. Tam z bliska mogliśmy zobaczyć medale z zimowych igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata, przypatrzyć się kryształowym kulom i innym trofeom. W galerii eksponowane są jego kombinezony, narty, kaski, całe wyposażenie, które służyło mu przez lata kariery sportowej. Jest to bardzo ciekawa ekspozycja z mnóstwem plastronów, proporczyków, dokumentów i pamiątek związanych z narciarstwem.

Ostatnim punktem podróży była Rezydencja Prezydenta RP. Mieści się ona w Wiśle Czarnym na stoku Zadniego Gronia. Wybudowano ją w okresie międzywojennym w darze od mieszkańców Śląska dla prezydenta Ignacego Mościckiego. Była ona oficjalną rezydencją głowy państwa. Dziś rezydencja, zwana Zamkiem Górnym, pełni funkcję reprezentacyjną i wypoczynkową dla prezydenta RP, a pod jego nieobecność jest możliwość jej zwiedzenia. Kiedy dotarliśmy na miejsce po sprawdzeniu naszych dokumentów i po przejściu przez bramkę kontrolną, wpuszczono nas na teren rezydencji. W asyście pani przewodnik i żołnierza Służby Ochrony Państwa, towarzyszącego nam cały czas, mogliśmy rozpocząć zwiedzanie. Zobaczyliśmy m.in. salon Pronaszki i saloniki kominkowe. Byliśmy w gabinecie prezydenta Mościckiego, jego pokoju kąpielowym, w którym zachowane jest oryginalne wyposażenie z tamtych lat. Mieliśmy możliwość zobaczyć gabinet obecnie urzędującego prezydenta, reprezentacyjną jadalnię, gdzie przyjmowana była para królewska z Belgi, premierzy różnych państw i inni znakomici goście zapraszani przez prezydentów. Wyposażenie w rezydencji jest proste, ale piękne, wspaniałe są meble i lampy specjalnie zaprojektowane. Kiedy budowano rezydencję jedynym życzeniem prezydenta Mościckiego było to, aby całe wyposażenie było wykonane z polskich materiałów. Wiele z tych mebli zachowało się do dnia dzisiejszego, a za czasów prezydenta Kwaśniewskiego została zmodernizowana, oryginalne wyposażenie odnowione i dostosowane do współczesnych standardów głowy państwa. Stąd roztacza się przepiękny widok na jezioro i góry. Obok zamku na terenie rezydencji znajduję się drewniana, jednonawowa świątynia p.w. Świętej Jadwigi Ślaskiej w stylu tyrolskim. Ma ona ponad sto lat. Znajduje się tam ołtarz z XVII w., a w jego centrum obrazy „Droga Krzyżowa” i „Koronacja Najświętszej Panny”. W kaplicy jest wiele darów, figura św. Jadwigi Śląskiej, chrzcielnica, tabernakulum, krucyfiks z relikwiami z Ziemi Świętej, płaskorzeźby. Są to dary ofiarowane przez pary prezydenckie, Państwa Kwaśniewskich, Komorowskich, Kaczyńskich i Duda. Obok Kaplicy znajduje się dzwonnica z trzema dzwonami.

Po trudach naszej podróży późnym wieczorem wróciliśmy do domu, zadowoleni, że dzień ten dostarczył nam wielu wrażeń i mogliśmy odwiedzić miejsca ciekawe i ważne, wpisujące się w naszą historię.

Więcej www.kultura.niepolomice.pl.

Grażyna Taborska
Instruktor Świetlicy Kultury