Już po raz szósty ostatni pełny weekend sierpnia wieńczy Grill u burmistrza. To w Niepołomicach znak, że kończą się wakacje.

Każdy Grill u burmistrza ma swój temat. Były burgery, grillowe potrawy z drobiu, organizowaliśmy konkurs pieczenia ciast oraz sosów do potraw z grilla. Zapraszaliśmy do drużyn radnych, sołtysów, członków organizacji pozarządowych, klubów sportowych czy instytucji gminnych. W tym roku postanowiliśmy, że na grillu pokażemy jak bogatą i różnorodną społecznością jesteśmy, zapraszając do udziału mieszkańców naszej gminy pochodzących z różnych stron świata, tak więc mieliśmy kapitanów drużyn z Kenii, USA i Ukrainy.

Drużyny stawiły się na wyznaczoną godzinę 17.00 i po rozpoczęciu imprezy przez gospodarza – oczywiście burmistrza, bo to w końcu Grill u burmistrza, tradycyjnie zacząć musiały od… złożenia grilla, a dopiero potem było pichcenie. Taki skład drużyn pozwolił pokazać, jak rozmaite może być menu przygotowywane na ruszcie, bo przecież każda strona świata ma swoje smaki.

Tym razem na grillu była i baranina, i mięso z kozy, i wołowina, a zwycięska potrawa była… drobiowa. No dobrze, może nie bardzo egzotycznie, ale szaszłyki przyrządzone przez Valentyna i jego rodzinę były na serio pyszne – delikatne, soczyste i wciąż lekko różowe – ale jak zapewniał szef kuchni, to przez specjalną marynatę, która jednak pozostała tajemnicą.

Zresztą trzeba przyznać, że każda drużyna bardzo się starała, aby serwowany posiłek z grilla był jak najciekawszy i jak najbardziej urozmaicony. Dlatego oprócz mięsiw na stołach pojawiły się także grillowane warzywa, sałatki i… deser.

Podczas gotowania kucharzom i publiczności towarzyszyła Orkiestra Strażacka Lira pod batutą Agnieszki Karcz z repertuarem rozrywkowym.

Po ocenie jury, przygotowanych potraw mogła spróbować publiczność. Na tłum zgromadzony w parku nie było tego szczególnie dużo, na szczęście cały czas swoje specjały serwował Lula Slow Grill ze Staniątek. Od nich każdy zainteresowany mógł otrzymać porcję składającą się z dwóch rodzajów grillowanego mięsa, surówki oraz pieczywa, które jest specjalnością zakładu. Pychota!

Sporo było również atrakcji dla dzieci. Były i dmuchany zamek, i łódź, na których najmłodsi mogli poskakać i pozjeżdżać. Była też pani malująca piękne wzory na małych twarzach. Dzieci mogły pokolorować niepołomickie wielkoformatowe kolorowanki albo porysować kredą, co im w duszy gra. Oczywiście mogły też korzystać z pobliskiego placu zabaw, który nigdy się nie nudzi.

Spędziliśmy wspólnie czas do wieczora. Bardzo Państwu dziękujemy, że tak licznie odpowiedzieliście na nasze zaproszenie. Szczególne podziękowania kierujemy do kapitanów naszych drużyn: Caroline, Jarki, Marcusa i Valentyna – serdeczne dzięki za odwagę i podjęcie wyzwania, ale też za udział, zaangażowanie, poczucie humoru i ubarwienie tego wydarzenia.

Mamy nadzieję, że w ten sposób sprawiamy, że końcówka wakacji staje się przyjemniejsza. W przyszłym roku siódma edycja Grilla u burmistrza, a my już na nią serdecznie zapraszamy.

fot. Overlia Studio