W niedzielę, 6 stycznia, spotkaliśmy się, by po raz siódmy przejść w Orszaku Trzech Króli. Wyruszył on spod kościoła, ulicami miasta przeszło kilkaset osób.

Organizacja Orszaku jest przedsięwzięciem, które łączy wiele środowisk i z roku na rok obserwujemy coraz większą liczbę uczestników. Biorą w nim udział instytucje, organizacje pozarządowe, szkoły, kluby sportowe i zespoły śpiewacze. Każdy wkłada w przygotowanie tego wydarzenia cząstkę siebie. W różnych miejscach odbywają się próby i dyskusje nad pomysłami wielu osób tak, aby finalnie dopracować wspólny scenariusz.

Przechodząc „orszakową” drogę spotykamy się z historią drogi do Betlejem na kilku scenach w centrum miasta. W tym roku przy kościele patrzyliśmy jak Święta Rodzina wyrusza w drogę. Na rynku słuchaliśmy Heroda, który chciał nas zawrócić z drogi. Przy Małopolskim Centrum Dźwięku i Słowa przyglądaliśmy się walce dobra ze złem, czyli aniołów z diabłami. Finał odbywał się na dziedzicu Zamku Królewskiego, gdzie w skromnej stajence spotkaliśmy nowo narodzonego Jezusa z Maryją i Józefem.

Pochód trzech króli to tak naprawdę trzy orszaki. W Niepołomicach mieliśmy orszaki: europejski króla Kacpra XI, azjatycki króla Melchiora, afrykański króla Baltazara. Całości przewodniczy pochód anielski, który niesie gwiazdę. W tym roku w orszakowym scenariuszu mieliśmy wiele odniesień do nauczania Ojca Świętego Jana Pawła II, encyklik, adhortacji, a także fragmenty jego najbardziej znanych kazań i wypowiedzi.

Orszak Trzech Króli 2019 to już historia. Warto zwrócić uwagę, że byliśmy częścią większej całości. W całej Polsce i na świecie za Trzema Królami podążało do Stajenki 1 200 000 osób w 752 miejscowościach!

Author: Joanna Musial